Wielkie polowanie na pedofilów w Tajlandii! Wielu z nich to artyści, nauczyciele i emeryci.

Ofiarami pedofilów padają najczęściej chłopcy.   Fot.: Cambodia4kids from Massachusetts, USA/2.0/Wikimedia commons Ofiarami pedofilów padają najczęściej chłopcy. Fot.: Cambodia4kids from Massachusetts, USA/2.0/Wikimedia commons Władze Tajlandii biorą się za problem pedofilii w kraju. Okazuje się, że większość przestępców wykorzystujących tajskie dzieci, to tzw. turyści. Wielu z nich pochodzi z Australii.

W samym tajskim mieście Pattaya, zaliczanym do najsłynniejszych ośrodków wypoczynkowych w Azji, o pedofilię podejrzewa się aż 180 cudzoziemców, którzy regularnie odwiedzają miasto, bądź przeprowadzili się do niego. Miasto znane jest także z bogatego życia nocnego.

Supagon Noja, dyrektor centrum zwalczania handlu ludźmi i molestowania dzieci w Tajlandii, który od prawie 30 lat ściga pedofilów twierdzi, że większość podejrzanych wymyka się sprawiedliwości, stosując coraz bardziej wyrafinowane sposoby interakcji z dziećmi, w tym przez Internet. „[Pedofile] są bardzo sprytni i trudni do złapania”. Wielu z nich to artyści, emeryci, nauczyciele oraz różnego rodzaju przywódcy religijni. Oprawcy często przemieszczają się pomiędzy Tajlandią, Filipinami i Kambodżą, co utrudnia ich zatrzymanie.

W centrum zwalczania handlu ludźmi i molestowania dzieci, znajduje się 41 pokrzywdzonych podopiecznych w wieku od 7 do 17 lat. Jak tłumaczy Supagon Noja większość z nich stanowią chłopcy. Ofiarami najczęściej padają dzieci ulicy.

Cyberwojna. Wojna bez amunicji?

Cyberwojna. Wojna bez amunicji?

Piotr Łuczuk

To pierwsza na naszym rynku taka książka rodzimego autora.
Opisane wydarzenia, analizy i prognozy nie są bynajmniej dziełem fikcji literackiej. Nie są wyssaną z palca czarną wizją przyszłości. Są niestety jak najbardziej realne.

 

Dyrektor centrum spodziewa się, że najbliższy rok przyniesie więcej zatrzymań, dzięki którym uda się poskromić proceder. Działania Tajlandii uzyskały wsparcie Interpolu oraz innych międzynarodowych agencji policyjnych.

 W Tajlandii, która boryka się z coraz większym problemem pedofilii dostęp do internetu ma 67% społeczeństwa. Właśnie tą drogą rozprzestrzeniają się materiały dotyczące seksualnego wykorzystywania dzieci. Podobny problem dotyczy Filipin, tam również większy dostęp do internetu, przyczynił się do rozwinięcia cyberseksu.

Neil Walsh stojący na czele programu globalnej cyberprzestępczości Biura ONZ ds. narkotyków i przestępczości, powiedział w ubiegłym roku, że pedofile rozpowszechniają się w „fenomenalnym tempie”. „Im bardziej pracujemy nad tym, by usunąć treści [związane z molestowaniem dzieci], tym trudniej je znaleźć. [Tajlandia stała się] centrum pornografii dziecięcej”.

Supagon Noja zapewnia, że tajska policja nie zaprzestanie poszukiwań. „Nie przestaniemy działać, aby zatrzymać tych ludzi, którzy przybywają do Tajlandii, aby skrzywdzić tajskie dzieci. W przeszłości im się to udawało, ale nadszedł ich czas”.



Źródło: theage, kf

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.