Szwedzcy naukowcy: Klimat można uratować nie posiadając dzieci!

Według tzw. badaczy z Uniwersytetu w Lund lepiej nie posiadać dzieci, gdyż te obciążają środowisko... Fot.: Barbara Hobbs/Wiki Commons/CC-BY-2.0 Według tzw. badaczy z Uniwersytetu w Lund lepiej nie posiadać dzieci, gdyż te obciążają środowisko... Fot.: Barbara Hobbs/Wiki Commons/CC-BY-2.0 Niebezpiecznym przykładem połączenia ideologii z nauką są wyniki badań szwedzkich naukowców z Uniwersytetu Lund, którzy próbowali udzielić odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób człowiek najlepiej może chronić klimat. Zaproponowali cztery środki zaradcze, z których najważniejszy – i według nich najbardziej skuteczny – to brak dzieci. Oprócz tego należy przestać poruszać się samochodem, przestać latać samolotami i przestawić się na wegetarianizm. „Doszliśmy do wniosku, że są to najbardziej skuteczne metody, dzięki którym każdy człowiek może zredukować swoją osobistą produkcję dwutlenku węgla”, twierdzi Seth Weynes z Uniwersytetu Lund.

Wyniki swych dociekań badacze ubrali w aparat naukowy i opublikowali jako poważne badania w czasopiśmie naukowym „Environmental Research Letters”. Bez samochodu człowiek może zaoszczędzić 2,4 tony dwutlenku węgla rocznie, bez podróży samolotami 1,6 tony, natomiast nie jedząc mięsa 0,8 ton.

Dyktatura gender

Dyktatura gender

Adam Bujak, ks. Dariusz Oko, Benedykt XVI, ks. Waldemar Chrostowski, Krzysztof Feusette

Z obrony skrajnej mniejszości zrodził się atak na olbrzymią większość. Z tolerancji dla odmienności - gloryfikacja dewiacji i wszelkich zaburzeń. Z badań nad wpływem kultury na zachowania człowieka - koncepcja inżynierii biologicznej. Z nowoczesnego wychowania - seksualizacja dzieci i to już od przedszkola. Ze swobody światopoglądowej - obowiązkowa ateizacja. Kompletna swawola przedstawiana jest jako prawdziwa wolność. Tak oto na naszych oczach rodzi się dyktatura ideologii gender.

 

Swojej skrajnej ideologii lewicowej dali jednak wyraz najbardziej sugerując, że dla świata byłoby najlepiej, gdyby przestały rodzić się dzieci, które oddychając i trawiąc produkują rocznie aż 58,6 ton dwutlenku węgla. Teraz należy tylko czekać tylko na to, jak aborcję będzie się naukowo usprawiedliwiać ochroną klimatu…

Tzw. naukowcy ze szwedzkiego uniwersytetu nie odpowiedzieli jednak na pytanie, po co w ogóle chronić klimat i świat, skoro gdyby wcielić w życie ich pomysł, za kilka pokoleń i tak już nie będzie ludzi, którzy mogliby zamieszkiwać naszą planetę. Może lepiej byłoby jednak, by w ramach ochrony klimatu tacy właśnie naukowcy przestali oddychać i zatruwać produkowanym przez siebie dwutlenkiem węgla naszą cenną ziemską atmosferę?

 

Źródło: Environmental Research Letters, AS

Komentarze (3)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Piotr644

    Gdzie rodzą się, uczą i studiują tacy idioci? Kto im dał tytuł naukowy? Z takimi argumentami nawet nie warto polemizować. Różaniec do granic! Aby tego typu głupoty nie przeniknęły naszych granic.

  • Bron

    To prawda, rasa biała jest na równi pochyłej. W ostatnim półwieczu została doprowadzona do bezpłodności, a teraz jest zasiedlana masowo przez inne płodne rasy. To jest inżynieria społeczna. W przyrodzie jest zakazana ponieważ prowadzi do wyginięcia gatunków. Nas ochrona nie obejmuje.

  • Tereska 30

    Są skończeni. Jak dinozaury. Na wymarciu. Rasa biała to obecnie najbardziej ZAGROŻONY GATUNEK na świecie ! POWINIEN BYĆ więc POD OCHRONĄ !!!

  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.