Nielegalny handel narkotykami destabilizuje Afganistan i Birmę!

Powszechnie spotykanym na Bliskim Wschodzie narkotykiem jest opium.   Fot.:ISAF Headquarters Public Affairs Office/110429-M-PE262-014/Wikimedia Commons Powszechnie spotykanym na Bliskim Wschodzie narkotykiem jest opium, które powstaje w wyniku wysuszenia mleczka niedojrzałych makówek. Fot.:ISAF Headquarters Public Affairs Office/110429-M-PE262-014/Wikimedia Commons Afganistan i Birma to państwa targane wieloletnimi konfliktami wewnętrznymi. Walka z talibami w Afganistanie toczy się już drugą dekadę, pomimo to jej końca nie widać. Birma z kolei znalazła się w ogniu krytyki ze strony społeczności międzynarodowej, w związku z prześladowaniami mniejszości muzułmańskiej, ludu Rohingja. Warto wspomnieć, że kraj ten dopiero niedawno wkroczył na ścieżkę demokracji (pierwsze demokratyczne wybory odbyły się w 2015 roku), po latach rządów junty wojskowej, a prześladowania mniejszości etnicznych trwają od dziesięcioleci. W cieniu długotrwałych antagonizmów często zapomina się o ważnym czynniku, wspólnym dla obu państw, skutecznie utrudniającym zaprowadzenie ładu. Chodzi o produkcję i handel narkotyków, głównie opium, którego największymi producentami są właśnie Afganistan i Birma.

Jako realny scenariusz przyjmuje się strategię karteli narkotykowych, polegającą na podszywaniu się pod organizacje rewolucyjne, celowe wzniecanie niepokoju i destabilizowanie sytuacji w tych państwach. W ten sposób kryminaliści upatrują swojej szansy aby zachować dochody uzyskiwane z handlu niedozwolonymi środkami. Gra toczy się o potężne środki finansowe, umożliwiające działalność terrorystom i frakcjom antyrządowym regionu Południowej Azji i Bliskiego Wschodu. Podobnego zdania są także eksperci wywodzący się z DEA (Drug Enforcement Administration), amerykańskiej agencji zwalczającej przestępczość związaną ze środkami odurzającymi. Jeffrey Higgins, były pracownik formacji, stwierdza: „Handel narkotykami wydłuża konflikty oraz przyczynia się do niestabilnej sytuacji w krajach, gdzie czarny rynek kwitnie. Istnieje korelacja pomiędzy ogólnym poziomem przestępczości, a wielkością rynku używek w przypadku takich państw jak Afganistan, czy Birma”.

To właśnie z Afganistanu talibowie oraz inne ugrupowania uznawane przez USA jako terrorystyczne (chociażby Tehlik-i-Taliban Pakistan) sprawują kontrolę nad tzw. Złotym Półksiężycem, obszarem produkcji i przerzutu narkotyków w Południowo-Centralnej i Zachodniej Azji. Birma z kolei boryka się z grupami kontrolującymi tzw. Złoty Trójkąt, będący odpowiednikiem Złotego Półksiężyca, zlokalizowany na terytorium Birmy, Tajlandii, Wietnamu i Laosu. Potężne wpływy z nielegalnej działalności, określanej przez niektórych jako  „podziemna gospodarka”, umożliwiają przekupywanie lokalnych władz, zakup broni czy finansowanie trwających lata rebelii, odsuwających normalizację sytuacji w czasie.

Imigranci u bram. Kryzys uchodźczy i męczeństwo chrześcijan XXI w.

Imigranci u bram. Kryzys uchodźczy i męczeństwo chrześcijan XXI w.

Paweł Stachnik, ks. Waldemar Cisło

Co trzy minuty gdzieś na świecie ginie jeden chrześcijanin; nie umiera naturalną śmiercią; ginie męczeńsko za to, że nie chciał wyrzec się Pana Jezusa. Świat z tego powodu nie lamentuje, wielcy politycy nie protestują, organizacje pozarządowe tego nie zauważają. Śmierć chrześcijanina - niemal zawsze z rąk muzułmanów – nie oburza mass mediów. Co innego nieszczęścia wyznawców islamu – to powinno nas poruszać.

 

Na przykładzie talibów zauważyć można, jak z czasem władza i pieniądze prowadzą do odrzucenia rewolucyjnych ideałów. Talibowie środki odurzające uważają za zakazane, nie mają jednak oporów, aby nawiązywać współpracę i oferować ochronę baronom narkotykowym, nierzadko bezpośrednio włączając się w nielegalny proceder. W praktyce zdominowali oni rynek na terenie Afganistanu. Z podobnym problemem mierzyła się Kolumbia, w której od lat 60 działały Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii - Armia Ludowa (FARC), walczące o prawa wieśniaków, aby koniec końców przekształcić się w jeden z największych karteli narkotykowych w Ameryce Południowej. Zeszłoroczne porozumienie podpisane pomiędzy stroną rządową a ugrupowaniem było wielkim wydarzeniem, kończącym ponad czterdziestoletni okres wojny domowej w Kolumbii.

Biznes narkotykowy sabotuje starania o pokój i stabilizację w krajach takich jak Afganistan czy Birma, możliwe że w o wiele większym stopniu niż się powszechnie uważa. Uzyskiwane przychody są zachętą do podtrzymywania chaosu. Jednocześnie klimat taki sprzyja korupcji i rozwojowi innych nielegalnych form działalności, dezorganizując normalne funkcjonowanie aparatu państwowego. W kontekście walki ze zorganizowaną przestępczością zazwyczaj zaleca się rozpracowywanie najważniejszych osób w grupach, ich współpracowników oraz partnerów biznesowych. Jest jednak wątpliwe, aby ta strategia zadziałała w krajach takich jak Birma czy Afganistan. Nie chodzi tylko o skalę korupcji, ale także o kwestię ludzi pozbawionych środków do życia w przypadku likwidacji ich źródła dochodu, jakim jest uprawa roślin, z których produkuje się narkotyki. Nierzadko to właśnie tacy ludzie zasilali zastępy niepożądanych organizacji. Mike Vigil, były szef DEA ds. operacji międzynarodowych, proponuje holistyczne podejście w zakresie rozwiązania tego problemu: „Należy zadbać o rozwój gospodarczy i rozwinąć infrastrukturę, aby rolnicy zaprzestali uprawy opium. Państwa wspomagające ten proces muszą zapewnić wsparcie finansowe, także przy odbudowie gospodarki. Aby zmusić organizacje antyrządowe do podpisania rozejmu, powinna zostać sformowana międzynarodowa koalicja wywierająca odpowiedni nacisk”. Piękne słowa, lecz jak pokazuje rzeczywistość, społeczność międzynarodowa zdaje się nie traktować sytuacji dotyczącej produkcji i dystrybucji narkotyków na wielką skalę z należytą uwagą.

 

Źródło: the dyplomat, kś

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.