Nadmierne spożywanie alkoholu powodem zachorowań na raka piersi, wątroby i odbytu!

Nadużywanie alkoholu znacznie zwiększa ryzyko zachorowania na raka.    Fot.:Destroyer of furries/4.0 International/Wikimedia Commons Nadużywanie alkoholu znacznie zwiększa ryzyko zachorowania na raka. Fot.:Destroyer of furries/4.0 International/Wikimedia Commons Producenci napojów alkoholowych zostali oskarżeni o zaniżanie ryzyka związanego z pojawieniem się chorób nowotworowych wskutek spożywania nadmiernych ilości alkoholu. Eksperci podkreślają, że sprawa jest bardzo podobna do skandalu z końca lat dziewięćdziesiątych z udziałem producentów wyrobów tytoniowych, zaangażowanych w kontrowersyjne praktyki umniejszające szkodliwość nikotyny w oczach opinii publicznej.

Badanie przeprowadzone przez LSHTM (Londyńską Szkołę Higieny i Medycyny Tropikalnej) oraz szwedzki Instytut Karolinska (uniwersytet medyczny zlokalizowany w Solnie) sugeruje, że producenci alkoholi wprowadzają konsumentów w błąd poprzez zniekształcanie przekazów dotyczących skutków zdrowotnych wynikających z konsumpcji napojów wyskokowych. Stosowane są strategie „negowania, zniekształcania oraz odwracania uwagi”, aby zminimalizować ilość dowodów wskazujących na istnienia zależności pomiędzy chorobami nowotworowymi a alkoholem.

Pomiędzy wrześniem a grudniem zeszłego roku badacze przeanalizowali informacje związane z  zachorowalnością na raka pochodzące z baz danych, dokumentów bądź stron internetowych niemal 30 organizacji powiązanych z przemysłem alkoholowym. W większości przypadków stwierdzono „niereprezentatywność bądź zniekształcenie” w zakresie podawanych informacji. Dla przykładu, relacja pomiędzy spożyciem alkoholu a wystąpieniem raka jest najczęściej przedstawiana przez jego producentów jako „bardzo złożony proces”, co może sugerować brak jednoznacznych dowodów na istnienie zależności między tymi zdarzeniami. Wśród innych taktyk stosowanych przez wytwórców jest zaprzeczanie istnienia takiego związku w przypadku niewielkiego bądź umiarkowanego spożywania alkoholu, oraz prezentowanie tego czynnika jako jednego z wielu innych.

Śmiech i złość

Śmiech i złość

Jan Pietrzak

Gdyby ktoś nazwał tę książkę Felietonowa historia Polski 2008-2015, wcale nie mijałby się z prawdą. Ileż tu autentycznych postaci, wydarzeń, faktów – a wszystko opatrzone niebywale celnym, satyrycznym komentarzem. Felietony powstawały pod wpływem chwili (publikowane były najczęściej w "Tygodniku Solidarność", ale i w "Dzienniku Polskim", a ostatnio we "wSieci").

 

Naukowcy stwierdzili, że jedną z najważniejszych konkluzji badania jest fakt, iż dowody wiążące korzystanie z napojów wysokoprocentowych z zachorowalnością na raka piersi oraz odbytu są celowo zniekształcane, najprawdopodobniej w wyniku częstego pojawiania się tego typu nowotworów wśród pacjentów sięgających po alkohol.

Środowisko naukowe naciska na polityków, decydentów oraz instytucje publicznej służby zdrowia, aby bacznie przeanalizowały wzajemne relacje z przemysłem alkoholowym, który jest mocno zaangażowany w kształtowanie porządku prawnego dotyczącego napojów zawierających etanol.

Alkohol jest oficjalnie uznany jako czynnik sprzyjający występowaniu choroby nowotworowej, w szczególności raka wątroby, piersi oraz odbytu. Szacuje się, że w Wielkiej Brytanii około 4% diagnozowanych przypadków raka rocznie to następstwo jego spożycia.

Mark Petticrew, profesor z LSHTM i jeden z głównych autorów badania podkreśla: „Zebrane dowody naukowe jasno wskazują, że etanol zwiększa ryzyko występowania kilku z najczęściej występujących nowotworów. Świadomość społeczna odnośnie tego faktu jest niska, natomiast kwestia jej zwiększenia zawsze napotykała opór, traktując takie działania jako istotne zagrożenie dla branży alkoholowej. Nasza analiza sugeruje, że globalni producenci napojów wysokoprocentowych mogą starać się jeszcze zmniejszać tą świadomość poprzez rozsiewanie nieprawdziwych informacji dotyczących zachorowalności na raka w kontekście spożycia alkoholu. Strategie przyjęte przez te koncerny oraz zebrane przez nas dowody wskazują, że znalezione nieścisłości nie są tylko zwyczajnym błędem. Cała sprawa jest bardzo podobna do skandalu z udziałem koncernów tytoniowych, które przez dekady celowo wprowadzały opinię publiczną w błąd, posługując się stworzonymi przez siebie organizacji oraz zabiegami marketingowymi”.

Przewodniczący stowarzyszenia AHA (Alcohol Health Alliance), działającego na rzecz redukcji negatywnych skutków konsumpcji alkoholu, profesor Ian Gilmore, przypomina: „Tylko jedna na dziesięć osób jest świadoma istnienia zależności pomiędzy spożyciem alkoholu a chorobami nowotworowymi. Opinia publiczna ma prawo do rzetelnej informacji na temat tego zagrożenia”.

Źródło: independent, kś

 

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.