Azjatycka walka o jedwab.
Złoty tydzień

Azjatycka walka o jedwab.

commons.wikimedia.org / Tkanie jedwabnej nici z kokonów commons.wikimedia.org / Tkanie jedwabnej nici z kokonów

Bangladesz - jeden z najstarszych na świecie krajów, przemysłowy wytwórca tego szlachetnego materiału, został w ostatnich latach  „zmaltretowany” walką z tanim chińskim jedwabiem. 

Średniej jakości jedwabne sari z dzielnicy Rajshahi sprzedaje się za około 100 dolarów, najlepsze kawałki tkaniny mogą kosztować więcej niż 250 dolarów na lokalnym rynku. Ceny są wysokie, bo proces produkcyjny jest wyjątkowo pracochłonny i skomplikowany. Handel jedwabiem w Bangladeszu doznał poważnego ciosu w latach 1990. i 2000. z powodu masowego importu tańszego chińskiego jedwabiu, który zalał lokalny rynek. Rząd zainicjował wielomilionowy plan, aby ożywić ten przemysł i stworzyć setki tysięcy nowych miejsc pracy.

Dzielnica Rajshahi na północnym zachodzie tego południowoazjatyckiego kraju, zamieszkiwana przez sto sześćdziesiąt milionów mieszkańców, na granicy z Indiami, od dawna znana jest z wysokiej jakości jedwabiu. Liczba hodowców jedwabników spadła do niespełna dwóch tysięcy w porównaniu do dziesięciu tysięcy zaledwie kilka lat temu.

Sam jedwab jest produkowany przez larwy motyli, karmione zielonymi liśćmi morwy. Po około czterdziestu dniach robaki zaczynają tworzyć kokony, plując śliną wokół własnych ciał. Każdy kokon zawiera około 500 metrów cienkiej nici. Suche nitki są następnie wysyłane do warsztatu, gdzie pracownicy skręcają po kilka razem i nakładają na krosna, aby utkać materiał. Tkanina jest następnie gotowana, prana, woskowana i wysyłana do krawców, by uszyli z niej eleganckie sari, tuniki i szale.

Źródło: LeMonde/AMa

Wieliczka. The Jewel of Poland

Wieliczka. The Jewel of Poland

Adam Bujak

Solne królestwo, ukryte głęboko pod ziemią - ponad trzysta kilometrów korytarzy, trzy tysiące komór, dziewięć poziomów, kaplice, jeziora - schowane w czeluściach ślady górniczego trudu. By dotrzeć wszędzie, potrzeba ponad dwustu godzin.

 

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.