Siostry Dominikanki pomagają przywrócić normalne życie dzieciom w Iraku!

Największymi ofiarami wojny zawsze są dzieci.    Fot.:DFID - UK Department for International Development/2.0/Wikimedia commons Największymi ofiarami wojny zawsze są dzieci. Fot.:DFID - UK Department for International Development/2.0/Wikimedia commons Inwazja ISIS na Irak spowodowała, że liczni mieszkańcy musieli uciekać pozostawiając swoje domostwa, pracę i codzienne życie. Dla dzieci wojna oznaczała również przerwę w edukacji. W wielu przypadkach na wiele miesięcy, a nawet na kilka lat.

Niektóre obozy dla uchodźców oferują zajęcia dla dzieci. Jednak zapotrzebowanie jest duże, a braki gigantyczne. W edukacji postanowiły pomóc dominikanki, przebywające w jednym z miast w Iraku.

Dzięki wsparciu hiszpańskiej filii Pomocy Kościołowi w Potrzebie Siostry Dominikanki od św. Katarzyny ze Sieny były wstanie odbudować swój zniszczony przez ISIS klasztor i przystosować go, do nauczania setek dzieci i młodzieży, które zostały przesiedlone podczas wojny.

Klasztor Matki Bożej Różańcowej, gdzie odbywają się nauki, znajduje się w Teleskuf, w mieście położonym na północ od równiny Niniwy, około 32 kilometry od Mosulu. Siostry pracowały po 12 godzin dziennie, aby przygotować klasztor na przyjęcie dzieci.

Tragedia Aleppo. Monumentalny album Adama Bujaka

Tragedia Aleppo. Monumentalny album Adama Bujaka

Adam Bujak, ks. Waldemar Cisło

Niewyobrażalne i bezmyślne zniszczenie oraz setki tysięcy niewinnych ofiar – ich  symbolem stało się w ostatnim czasie syryjskie Aleppo. Jego mieszkańcy wielokrotnie z żalem mówili, że świat o nich zapomniał. Kto jak kto, ale my – Polacy – dobrze powinniśmy pamiętać i rozumieć owo uczucie opuszczenia i zapomnienia przez wszystkich, czego symbolem stała się zburzona doszczętnie przez Niemców podczas II wojny światowej Warszawa.

 

Zakonnice prowadzą przedszkole dla dzieci w wielu od trzech do pięciu lat. Od rana uczą się tu dzieci od szóstego do dwunastego roku życia, jest ich około 150. Zaś popołudniami uczą się najstarsze dzieci. Jedną z dominikanek jest 57-letnia siostra Ilham, która zajmuje się dziećmi. „Staramy się pomagać dzieciom, dając im spokój: w naszym klasztorze zapewniamy im bezpieczne miejsce”.

Siostra Ilham pracowała wcześniej w kościele w Mosulu. „Nikt z nas nie chciał opuścić miejsca, z którego pochodzimy, ale gdy ataki trwały, musiałyśmy uciekać, aby ratować swoje życie. W 2016 roku Telskuf musiało opuścić około 6000 osób. Kiedy wróciłam do tego miasta, wszystkie domy były opustoszałe, a wiele z nich było zniszczonych”.

Siostry zajmują się nie tylko nauczaniem, ale odwiedzają także członków wspólnoty chrześcijańskiej w ich domach, gdzie uczą dzieci katechizmu i przygotowują je do przyjęcia Pierwszej Komunii.

Po odbudowaniu lokalnej szkoły dzieci nie będą już musiały uczęszczać na zajęcia do klasztoru, jednak do tego czasu, siostry chcą służyć pomocą dzieciom, by mogły się jak najlepiej rozwijać.

Źródło: CNA, kf

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.