Organizacja Planned Parenthood i Świątynia Szatana ramię w ramię walczą o prawo do aborcji.

Bluźniercza msza satanistów we Francji. Fot.: Vassil  CC-BY-SA-3.0 Bluźniercza msza satanistów we Francji. Fot.: Vassil CC-BY-SA-3.0 Stan Missouri odnotowuje według ostatnich doniesień medialnych znaczny wzrost w zakresie wykonywanych zabiegów aborcji. Jako przyczynę najczęściej podaje się niekorzystne wyroki sądów, uchylające obowiązujące tam regulacje antyaborcyjne. Tymczasem stan Missouri od dawna toczy batalie sądowe, aby zapobiec liberalizacji prawa do usuwania ciąży.

Ważne rozstrzygnięcia zapadły niedawno, wskutek procesów wytoczonych przez organizację Planned Parenthood. Jest to pozarządowa instytucja działająca na rzecz „świadomego rodzicielstwa”, w praktyce skupiająca się na wykonywaniu zabiegów usuwania płodu i walce o prawo do aborcji na życzenia.

Ale także inne, stosunkowo młode ugrupowanie aktywnie dąży do zniesienia stanowych przepisów. Chodzi o „Świątynię Szatana”, zrzeszającą aktywistów politycznych, których celem jest zwalczać wszelkie elementy i przejawy chrześcijaństwa w przestrzeni publicznej.

Planned Parenthood i Świątynia Szatana ruszyły teraz z atakiem na Missouri, który jest jednym z niewielu stanów USA, gdzie próbuje się zdecydowanie przeciwdziałać aborcji. Obowiązujące jeszcze do niedawna prawo wymagało, aby kliniki wykonujące ten zabieg spełniały standardy stawiane ambulatoryjnym ośrodkom chirurgicznym (w praktyce szpitalom). Restrykcje okazały się bardzo skuteczne, przez co na terytorium Missouri funkcjonował tylko jeden ośrodek oferujący przeprowadzenie zabiegu usunięcia płodu, w mieście St. Louis.

Planned Parenthood wytoczyła więc proces w związku z ograniczaniem „prawa” do przerwania ciąży przez władze, argumentując w pozwie, iż obowiązujące regulacje są „niekonstytucyjne”. W kwietniu br. sędzia sądu rejonowego, Jeffrey Sachs, wydał wyrok na korzyść wnioskodawców, uchylający uchwalone przez władze Missouri restrykcje. W uzasadnieniu sędzia powołał się na wyrok Sądu Najwyższego dotyczącego niekonstytucyjności podobnych zapisów w stanie Teksas. 

Wskutek korzystnego wyroku Planned Parenthood już ogłosiła włączenie zabiegu usuwania płodu do katalogu usług świadczonych przez placówkę organizacji w mieście Kansas oraz otworzenie trzeciego ośrodka w Columbii.

Władze Missouri nie zamierzają się jednak poddawać. Szczególnie, że obecny gubernator, Eric Greitens, jasno opowiada się po stronie obrońców życia, deklarując gotowość do „walki o życie niewinnych noworodków”. W czerwcu zwołał specjalną sesję legislacyjną, której celem było ustanowienie nowych mechanizmów wymierzonych w proceder aborcyjny. W trakcie zebrania uchwalono m. in. przepisy, według których prokurator stanowy może wytoczyć proces w związku z łamaniem praw antyaborcyjnych, a instytucje oferujące zabiegi usuwania ciąży podlegać będą corocznym, niezapowiedzianym kontrolom.

Co więcej, władze zapowiadają dalszą walkę w związku z niekorzystnym wyrokiem.

 

Tymczasem Świątynia Szatana wspiera pozew wytoczony w związku z regulacjami w Missouri, które zobowiązują kobietę zdecydowaną na aborcję do zapoznania się z literaturą antyaborcyjną, zobaczenia swojego dziecka na zdjęciu USG oraz odczekania 72 godzin od momentu podjęcia decyzji. Proces wytoczyła członkini organizacji, Mary Doe, według której w ten sposób naruszane są prawa człowieka, a konkretnie jej, bo to ona chciała usunąć swoją ciążę.

Dyktatura gender

Dyktatura gender

Adam Bujak, ks. Dariusz Oko, Benedykt XVI, ks. Waldemar Chrostowski, Krzysztof Feusette

Z obrony skrajnej mniejszości zrodził się atak na olbrzymią większość. Z tolerancji dla odmienności - gloryfikacja dewiacji i wszelkich zaburzeń. Z badań nad wpływem kultury na zachowania człowieka - koncepcja inżynierii biologicznej. Z nowoczesnego wychowania - seksualizacja dzieci i to już od przedszkola. Ze swobody światopoglądowej - obowiązkowa ateizacja. Kompletna swawola przedstawiana jest jako prawdziwa wolność. Tak oto na naszych oczach rodzi się dyktatura ideologii gender.

 

W połowie roku 2016 sąd umorzył jednak sprawę, gdyż Doe w tym okresie nie była już w ciąży. Satanistyczne ugrupowanie jednak się nie poddaje i planuje złożenie apelacji. Wysłuchanie wstępnych argumentów ma się odbyć w tym miesiącu. Na ich podstawie sąd apelacyjny zdecyduje o ewentualnym wznowieniu procesu.

Technicznie rzecz biorąc obydwie organizacje nie wspierają się bezpośrednio, jednak media zauważyły aktywność obu grup w zakresie walki o prawo do aborcji na życzenie. Stąd pojawiły się głosy o współpracy zawiązanej pomiędzy podmiotami. Obydwie strony dementują doniesienia na temat rzekomej kooperacji. Nie jest jednak tajemnicą, że w praktyce przyświecają im te same cele: możliwość usuwania płodu na życzenie w każdym stanie.

W podobny sposób w wyniku zbieżnych idei współpracę nawiązują inne grupy i środowiska, zazwyczaj lewicowe, czego najlepszym przykładem są powiązania między ruchem feministek, zwolennikami aborcji (w tym instytucjonalnych, jak Planned Parenthood) oraz środowiskami LGBT.

Możliwe, że wcześniej czy później już w sposób zupełnie oficjalny dołączy do nich także rosnąca w siłę Świątynia Szatana. Grupa znana jest głównie z inicjatyw, takich jak stawianie pomników Baphometa w miejscach publicznych (posąg symbolizujący szatana), czy program „szatan po szkole”, oferujący różnorodne zestawy zajęć po szkole dla dzieci, będący konkurencją dla analogicznych ofert grup wywodzących się z kręgów chrześcijańskich.

ŹRÓDŁA: Washington Times, KS

Komentarze (1)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Oburzona

    Przecież wiadomo, że pomysł zabijania dzieci może być tylko podszeptem szatana. Won!

  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.