Zagadka Trójkąta Bermudzkiego wyjaśniona!

 

Fot: Wikimedia Commons. Atlantyk Fot: Wikimedia Commons. Atlantyk.

 

Naukowcy z Uniwersytetu w Southampton odkryli tajemnicę Trójkąta Bermudzkiego. Według nich powodem znikania statków w tym obszarze Oceanu Atlantyckiego są tak zwane „fale wędrowne”. Eksperci przeanalizowali model komputerowy Trójkąta Bermudzkiego i doszli do wniosku, że ich wysokość może osiągać 30 metrów. Okazało się, że taka fala może zniszczyć nawet 180-metrowy liniowiec. Naukowcy uważają, że głównym zagrożeniem tych miejsc są nagłe burze i pojawiające się po nich gigantyczne fale.

Do tej pory istniało kilka wersji wyjaśniających, dlaczego statki znikają w Trójkącie Bermudzkim bez śladu. Niektórzy naukowcy uważali, że statki straciły kurs ze względu na szybki prąd – Prąd Zatokowy. Inni przekonywali, że przyczyną tajemniczych zniknięć statków są silne emisje metanu, gazu i paliwa. Wtedy to gęstość wody jest zmniejszona i statki nie mogą utrzymać się na powierzchni.

Wierzono również w hipotezę istnienia fal, które w pewnych okolicznościach mogą wytwarzać infradźwięki. Dźwięki te, według naukowców, mogą wpłynąć na załogę jak mityczne syreny, których śpiew powodował zaćmienie umysłu marynarzy.

Najnowsze badanie brytyjskich ekspertów brzmi jednak najbardziej realistycznie. Powodem zniknięć statków są „wędrujące fale”. Aby rozwiązać zagadkę tego odcinka Atlantyku, naukowcy zamodelowali na komputerze „Diabelski Trójkąt”. Na podstawie dostępnych danych meteorologicznych i geograficznych eksperci stwierdzili, że w tym regionie występują regularnie silne burze, które z kolei generują powstawanie gigantycznych fal. Aby zrozumieć, w jaki sposób mogą wpłynąć na statki przepływające przez niebezpieczny sektor, w czasie wirtualnej burzy naukowcy stworzyli komputerowy model statku „Cyclops”.

100 lat temu w rejonie Trójkąta Bermudzkiego zniknął okręt wojenny „Cyclops”. Na pokładzie było 306 pasażerów i członków załogi.

Jego prototypem był amerykański statek o tej samej nazwie, który wyruszył w 1918 roku z portu Rio de Janeiro do USA. Na pokładzie 180-metrowego statku, w którym znajdowało się 10 tysięcy ton rudy manganu, było 300 pasażerów. Jednak do celu „Cyklop” nigdy nie dotarł. Ostatni raz był widziany w okolicach Barbadosu, po czym statek zniknął bez śladu. Mimo starannych poszukiwań nie znaleziono ani wraku statku, ani zwłok zmarłych.

Losy odtworzonego na komputerze „Cyclopsa”, złowionego w uścisk 30-metrowych fal, były znacznie mniej tajemnicze: masywny statek złamał się na pół i szybko zatonął.

„Statek nie mógł znieść ciśnienia spadającej na niego wody. Uważamy, że ‘Cyklop’ dosłownie zszedł pod wodę dosłownie w kilka minut. Najprawdopodobniej większość pozostałych statków, które zaginęły w Trójkącie Bermudzkim, ucierpiało z powodu tego samego losu” - powiedział autor badania Simon Bosall.

Główne zagrożenie fal wędrownych polega jednak na tym, że pojawiają się bez jakiejkolwiek przyczyny.

Źródło Izwiestia/Ama

 

Tatry. Cztery pory roku

Tatry. Cztery pory roku

Mieczysław Żbik

Ten piękny album wybitnego artysty fotografa Mieczysława Żbika opowiada o najwspanialszych górach Europy Środkowej. Autor przez wiele lat z wielkim entuzjazmem i profesjonalizmem utrwalał obrazy Tatr polskich i słowackich. Ukazał ich triumfujące piękno, ale także grozę i tajemnicę.


Komentarze (2)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Hanys

    Myślę że te "fale wedrowne" są znacznie wyższe - muszą miec kilka tysięcy metrów. Bo znikają także samoloty.

  • gorzki

    bez przyczyny? Czy może (morze;-)) być skutek bez przyczyny? Ejże, ten artykuł napisał chyba maturzysta AD 2018

  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.