W austriackiej fabryce ciężarówek pracownicy witali się hitlerowskimi pozdrowieniami i śpiewali nazistowskie piosenki.

Lipsk. Demonstracja neonazistowska „Republikanów”. Fot.: Kluge, Wolfgang. CCA-Share Alike 3.0 Germany lic. Lipsk. Demonstracja neonazistowska „Republikanów”. Fot.: Kluge, Wolfgang. CCA-Share Alike 3.0 Germany lic.
Od paru dni krążą pogłoski, że w jednym z oddziałów firmy produkującej ciężarówki MAN w austriackim Steyr zatrudnieni pracownicy przejawiali neonazistowskie zachowania. Mieli oni witać się hitlerowskim pozdrowieniem, śpiewać nazistowskie pieśni lub słuchać ich z nośników cyfrowych przynoszonych przez siebie do pracy. To już kolejny poważny przypadek neonazizmu w Austrii na przestrzeni ostatnich dni.

Incydent, który nie mógł być dłużej tolerowany przez kierownictwo przedsiębiorstwa, doprowadził ostatnio do zwolnienia trzech pracowników. Rozwiązania umów nastąpiły za porozumieniem stron. Poza tym ma się zacząć postępowanie dyscyplinarne względem jednego z przełożonych, który prawdopodobnie wiedział o ich nazistowskim zachowaniu. Pozostali pracownicy fabryki w Steyr podobno mają zakaz wypowiedzi publicznych (firma temu zaprzecza), ale fakty mimo tego wychodzą na jaw. Incydenty zostały również nieoficjalnie potwierdzone przez Radę Pracowników.

Zarząd firmy wstrzymuje się tymczasem od jakichkolwiek komentarzy i próbuje zamieść aferę pod dywan. Rzeczniczka Birgit Pfefferl przyznała, że wie o przypadkach hajlowania hitlerowskim pozdrowieniem, ale nie chciała potwierdzić faktu śpiewania piosenek nazistowskich. Dyrektor ds. kadr Karl-Heinz Rauscher stwierdził jedynie: „Spraw polityki personalnej czy kwestii dyscyplinarnych zasadniczo nie komentujemy.”

Erich Schwarz z Rady Pracowników z kolei mówi tak: „Ostatnie zwolnienia odbyły się z powodów osobistych, na zasadzie porozumienia stron. Jesteśmy firmą zatrudniającą ponad 2000 pracowników, każdego dnia coś się dzieje”. Wręcz kuriozalnie brzmi jego kolejne zdanie: „Produkujemy najlepsze samochody ciężarowe i zatrudniamy do tego personel.”

Tylko co ma piernik do wiatraka?

George Soros. Najniebezpieczniejszy człowiek świata

George Soros. Najniebezpieczniejszy człowiek świata

Andreas von Rétyi

Kim jest naprawdę? Wygląda na to, że globalnym cinkciarzem, który dorobił się na gigantycznych spekulacjach walutami. Sam siebie kreuje na wielkiego filantropa, w rzeczywistości jest megazagrożeniem dla świata.

 

Jeden z trzech zwolnionych ostatnio pracowników MAN jest trenerem w miejscowym stowarzyszeniu sportowym. W wywiadzie do miejscowej gazety prezes tego stowarzyszenia poinformował, że nie zauważył żadnego problemu w klubie i że jest zadowolony z pracy swojego trenera, ale w przyszły poniedziałek przedyskutuje to z zarządem.

Sprawa wygląda na poważny i systemowy problem wobec zjawiska neonazizmu i to na dodatek w kraju, w którym urodził się Adolf Hitler. Ale reakcji mediów międzynarodowych brak. Tymczasem proszę sobie przypomnieć, jak wielki był wrzask, gdy kilku obłąkańców musiało się chować w lesie i krzakach, aby móc folgować swoim hitlerowskim marzeniom…

 

Źródło: Oberösterreichische Nachrichten, Steyrer Zeitung

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.