Rumunia: Protesty antykorupcyjne w kilkudziesięciu miastach!

Antyrządowe protesty w Rumunii w styczniu 2017 roku.    Fot.: Mihai Petre/4.0 International/Wikimedia Commons Antyrządowe protesty w Rumunii w styczniu 2017 roku. Fot.: Mihai Petre/4.0 International/Wikimedia Commons Rumunia znów protestuje! Tym razem przeciwko złagodzeniu prawa antykorupcyjnego. Ostatnie poruszenie społeczne, które miało miejsce na początku bieżącego roku, było wywołane próbą ogłoszenia amnestii wobec tysięcy więźniów. Obywatele obawiali się, że wśród zwolnionych z więzień znajdą się skazani w wyniku afer korupcyjnych.

Kolejna fala protestów rozpoczęła się w niedzielę. Według oficjalnych informacji w protestach wzięło udział ponad 10 000 osób. Obywatele Rumunii chcieli okazać swój sprzeciw dla próby złagodzenia prawa antykorupcyjnego. Rząd próbuje przeforsować zapis, który osłabiłby uprawnienia prokuratora.

Zgodnie z wysuniętymi propozycjami, minister sprawiedliwości, mógłby zwalniać i zatrudniać prokuratorów według własnej woli. Póki co, takie kompetencje ma tylko prezydent państwa. Taki zabieg podciąłby skrzydła walczącej z korupcją prokuraturze i uniemożliwiłby prowadzenie śledztw. W myśl nowego prawa, możliwe byłoby także, aby osoba skazana wcześniej za przestępstwo, mogła objąć fotel prezydenta.

Cyberwojna. Wojna bez amunicji?

Cyberwojna. Wojna bez amunicji?

Piotr Łuczuk

To pierwsza na naszym rynku taka książka rodzimego autora.
Opisane wydarzenia, analizy i prognozy nie są bynajmniej dziełem fikcji literackiej. Nie są wyssaną z palca czarną wizją przyszłości. Są niestety jak najbardziej realne.

 

Demonstranci, którzy zgromadzili się w Bukareszcie, stolicy państwa oraz wielu innych miastach, nadmuchiwali balonowe rogi skandując hasła „Sprawiedliwość, nie korupcja!” oraz „Nie chcemy być narodem złodziei!”.

Przez przeciwników politycznych obecnego socjaldemokratycznego rządu, nowe prawo postrzegane jest jako, uwsteczniające to, co przez lata zostało wypracowane, aby korupcji i oszustw było w kraju mniej. Rumuni nie chcą dopuścić do zmiany prawa, w sposób, który ułatwi działanie skorumpowanym politykom i biznesmenom. Dlatego nie spoczną, dopóki rząd będzie podejmował próby wprowadzenia kontrowersyjnego prawa. Według obserwatorów są to największe, od czasu upadku komunizmu, protesty społeczeństwa.

Sprawie przygląda się również Komisja Europejska, która ostrzegła Rumunię, która od 2007 roku jest członkiem Unii Europejskiej, przed zmianą prawa na takie, które stanie się napędem dla afer i przekrętów.

 

Źródło: dw, kf

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.