Przełomowa decyzja! Premier Etiopii obiecuje uwolnić wszystkich więźniów politycznych.

Rebelianci z Frontu Wyzwolenia Oromo.   Fot.:Jonathan Alpeyrie/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0 Rebelianci z Frontu Wyzwolenia Oromo.    Fot.:Jonathan Alpeyrie/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0 Premier Etiopii Hajlemarjam Desaleń zmienia narrację. Postanowił uwolnić wszystkich więźniów politycznych i zlikwidować główne więzienie, w którym byli przetrzymywani i torturowani. Wcześniej dementował zarzuty dotyczące przetrzymywania przeciwników politycznych mimo, że różnego rodzaju instytucje broniące Praw Człowieka zwracały uwagę na nieczyste zagrania ze strony Hajlemarjama Desaleń’ia.

Ten krok ma ułatwić rządowi prowadzenie politycznego dialogu z przeciwnikami.

Przetrzymywani w więzieniach w całym kraju, to głównie działacze opozycji z regionów Amhara i Oromia, którzy znaleźli się w centrum protestów antyrządowych w roku 2015 i 2016, a także dziennikarze, którzy zdobyli się na krytykę rządu.

Według grupy Human Right Watch rząd Etiopii stosował wobec przeciwników działania antyterrorystyczne.

Utopia europejska. Kryzys integracji i polska inicjatywa naprawy

Utopia europejska. Kryzys integracji i polska inicjatywa naprawy

Krzysztof Szczerski

Najnowsza książka Krzysztofa Szczerskiego, politologa i polityka, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, a obecnie szefa gabinetu prezydenta.Wychodząc z pierwotnych koncepcji wspólnoty europejskiej, nawiązując do myśli tzw. Ojców Założycieli, autor przestrzega - zgodnie z tym, co mówił w polskim Sejmie św.

 

Trudno określić ilu dokładnie więźniów politycznych jest przetrzymywanych  w więzieniach w Etiopii. Szacuje się, że jest ich około 1000, w tym czołowi przywódcy opozycji. Oprócz tego na rozprawy oczekuje 5000 kolejnych osób. Jeżeli rządzący od 2012 roku premier Etiopii dotrzyma słowa, to także oni zostaną zwolnieni bez procesu.

Jednak rząd nie określił terminu uwolnienia więźniów, ani nie wyjaśnił kogo traktuje jako więźniów politycznych. Jest to o tyle istotne, że do tej pory termin więźnia politycznego w ogóle nie padał z ust rządu.

Być może na decyzję rządu miał wpływ ruch użytkowników mediów społecznościowych, którzy w grudniu zorganizowali w sieci akcję przypominającą o tych, który zostali zatrzymani za odmienne poglądy.

Mówi się również, że to trwający od kilku miesięcy spór pomiędzy koalicjantami skłonił premiera do zarządzenia zmian.

Źródło: BBC, kf

Komentarze (1)

  • Podpis:
    E-mail:
  • zj

    Rząd poczeka ,aż pontony będą wolne.

  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.