Pietrzak: To nie idioci robią z nas faszystów!

Pietrzak: To nie idioci robią z nas faszystów!

Twórca i lider dwóch satyrycznych kabaretów, w klubie Hybrydy w latach 1960-1967 oraz „Pod Egidą” utworzonego w 1967 roku.  Fot.: archiwum Białego Kruka Twórca i lider dwóch satyrycznych kabaretów, w klubie Hybrydy w latach 1960-1967 oraz „Pod Egidą” utworzonego w 1967 roku. Fot.: archiwum Białego Kruka O dziwo, istnieje w Polsce szurnięte środowisko polityczne, które zadręcza się widmem grożącego nam faszyzmu. Tak się składa, że są to w prostej linii potomkowie widma komunizmu, które według Marksa krążyło niegdyś nad Europą, aż się zmaterializowało pod nazwą Związku Radzieckiego. Nieuważni uczniowie historii nie potrafią opisać współczesności inaczej niż przez pryzmat konfliktu tegoż Związku z faszystowską III Rzeszą. Nie rozumieją, że był to konflikt imperialnych agresorów, dla których ideologia była dodatkiem do ich morderczych instynktów. Akurat Hitlerowi bardziej przypasował socjalizm narodowy, ze względu na szowinistyczny charakter Niemców, Stalinowi – komunizm internacjonalny z powodu spadku po carskim więzieniu narodów.

Dla nas, Polaków, ważne jest to, że oba te zaborcze państwa lubią wspólnie mordować, okradać, niszczyć Polskę. Czynią to z zapałem od trzech wieków i żadne ideologie im w tym procederze nie przeszkadzają. Nawet gdy nie prowadzą z nami wojny, nie okupują terytorium – na wiele sposobów torpedują istnienie suwerennego państwa polskiego, zatruwają życie publiczne, prowadzą przez swoich agentów akcje dywersyjne. Ostatnimi laty bardziej bezwzględni, zawzięci są spadkobiercy Stalina. I dokładnie tak jak on zarzucają Polakom upodobanie do faszyzmu.

Obchodzimy Święto Niepodległości – idzie faszyzm.

Demonstrują związkowcy przeciwko biedzie – faszyzm.

Czcimy pamięć ofiar smoleńskiej tragedii – to faszyzm.

Powtarzamy z dumą słowa Bóg, Honor, Ojczyzna – faszyzm.

Wolimy flagę biało-czerwoną od różowej – faszyzm.

Wzrasta poparcie dla opozycji – nadciąga faszyzm.

Nie akceptujemy związków partnerskich – to faszyzm.

Śpiewamy „Żeby Polska była Polską” – też faszyzm…

Śmiech i złość

Śmiech i złość

Jan Pietrzak

Gdyby ktoś nazwał tę książkę Felietonowa historia Polski 2008-2015, wcale nie mijałby się z prawdą. Ileż tu autentycznych postaci, wydarzeń, faktów – a wszystko opatrzone niebywale celnym, satyrycznym komentarzem. Felietony powstawały pod wpływem chwili (publikowane były najczęściej w "Tygodniku Solidarność", ale i w "Dzienniku Polskim", a ostatnio we "wSieci").

 

W pierwszym odruchu powstaje wrażenie, że mamy do czynienia z jakimiś idiotami, którzy odmawiają Polakom tego wszystkiego, co jest normą w demokratycznych krajach: praw związkowych, świąt narodowych, wolności wyznaniowej, opozycji antyrządowej, itd. Lecz to nie są idioci. Żałosne kłamstwa pogrobowców komuny pompowane przez wpływowe media w światowy obieg informacyjny to celowa żrąca i cuchnąca antypolska propaganda. Mamy codziennie tłumaczyć się przed komunistami, że nie jesteśmy faszystami. Wmawianie sympatii faszystowskich narodowi, który od pierwszego dnia II wojny światowej walczył z tą zarazą do dnia ostatniego, jest wyjątkowo obrzydliwym łajdactwem.

 

Fragment książki "Śmiech i złość", której autorem jest Jan Pietrzak, znany satyryk i kabareciarz.

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.