W Jemenie trwa epidemia cholery. Rozwojowi choroby sprzyja kryzys humanitarny.

W przypadku realizacji najgorszego scenariusza liczba zainfekowanych może osiągnąć ponad 600 000.    Fot.: Julien Harneis/Wikimedia Commons. W przypadku realizacji najgorszego scenariusza liczba zainfekowanych może osiągnąć ponad 600 000. Fot.: Julien Harneis/Wikimedia Commons. Cholera rozprzestrzenia się w Jemenie. W przeciągu trzech miesięcy ponad 360 000 osób zakwalifikowano jako potencjalnych chorych. Podobną epidemię przeżywało Haiti w 2011, gdzie liczba podejrzanych o zachorowanie wynosiła w pewnym momencie ponad 340 000 ludzi. Szacuje się, że od końca kwietnia wskutek zarażenia cholerą zmarło prawie 2000 osób.

Pomimo pojawiających się sygnałów o stopniowym spadku nowych przypadków, istnieją obawy, że pora deszczowa trwająca w Jemenie od lipca do września będzie sprzyjać wzmożonemu rozprzestrzenianiu się zarazy. Szczególnie, że WHO z początkiem roku 2017 roku wystosowało podobne komunikaty, zapewniając o małym prawdopodobieństwie wybuchu epidemii. W przypadku realizacji najgorszego scenariusza liczba zainfekowanych może osiągnąć ponad 600 000. Uczyniłoby to obecną epidemię największą od momentu rozpoczęcia rejestrowania danych epidemiologicznych, w 1949 roku.

Nigel Timmins, dyrektor międzynarodowej organizacji humanitarnej Oxfam, odwiedził niedawno Jemen w celu oceny bieżącej sytuacji. „Szczerze mówiąc to wstrząsające, że  w przeciągu trzech miesięcy w Jemenie doszło do większej liczby zachorowań na cholerę, niż w ciągu roku dla jakiegokolwiek innego kraju. Choroba rozprzestrzeniała się niepostrzeżenie w kraju, który jest praktycznie na kolanach po trwającej już dwa lata wojnie domowej. Działania militarne postawiły państwo w obliczu klęski głodu. Wiele osób cierpi wskutek wojny i braku żywności, cholera może okazać się ostatecznym ciosem”.

Dzieje Polski. Tom 3. Królestwo zwycięskiego orła

Dzieje Polski. Tom 3. Królestwo zwycięskiego orła

Andrzej Nowak


Kolejny tom wspaniałej historii Polski opowiedzianej piórem profesora Andrzeja Nowaka liczy 464 strony, czyli o 80 więcej niż poprzednia część. Podobnie jak dwa poprzednie tomy charakteryzuje się wysokim poziomem edytorskim.

 

„Ten ogromny kryzys humanitarny wymaga zmasowanej odpowiedzi. Jest bardzo prawdopodobne, że oficjalne dane są zaniżone i nie oddają w pełni skali epidemii. Dotychczas fundusze finansowe przekazywane przez rząd do walki z chorobą są, mówiąc łagodnie, niewystarczające, wynoszą mniej niż połowa wymaganych środków”.

 “Nie jest trudno zapobiegać cholerze, ponadto dość łatwo wyleczyć z niej pacjenta. Potrzebujemy ogromnego, dobrze skoordynowanego wysiłku, aby zapewnić ludności czystą wodę, warunki sanitarne oraz proste środki czystości jak mydło. W ten sposób mogą uchronić się przed zakażeniem. Należy zakończyć narzucone na Jemen sankcje, które przyczyniają się do braków zaopatrzenia i wziąć się do roboty”.

„Wojna zniszczyła gospodarkę i pozostawiła rzesze bez pracy i środków do życia. Zmusiła 3 miliony ludzi do ucieczki ze swoich domów. Doprowadziła do sytuacji, w której 7 milionom ludzi grozi głód. Wskutek działań wojennych zniszczonych bądź uszkodzonych została ponad połowa placówek opieki zdrowotnej w kraju, przez co teraz musimy mierzyć się z największą w ciągu 50 lat epidemią cholery”.

„Kraje które dostarczają broń i udzielają militarnego wsparcia stronom, tak jak Wielka Brytania lub Stany Zjednoczone, napędzają konflikt oraz przyczyniają się do pogorszenia sytuacji. Trudno sobie wyobrazić, ile jeszcze zdoła wytrzymać Jemen, zanim całkowicie rozpadną się struktury państwowe. Szpitale, porty, drogi, mosty są zniszczone. Pracownicy służby zdrowia nie otrzymywali wypłat od prawie roku. W takiej sytuacji trudno jest efektywnie przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się cholery”.

Głównym problemem jest zdewastowana infrastruktura państwowa. Sterty śmieci zalegają na ulicach. Około 15 milionów ludzi nie ma dostępu do czystej wody oraz podstawowych instalacji sanitarnych. Mieszkańcy Jemenu stoją w obliczu ogólnokrajowej klęski głodu. Oxfam wzywa do natychmiastowego zawieszenia broni, aby umożliwić skuteczną walkę z epidemią.  Jednym z postulatów jest otwarcie portów oraz lotniska w Sanaa, dzięki czemu możliwe stanie się utworzenie korytarzy pomocy humanitarnej. Szacuje się, że w dotychczasowych działaniach wojennych zginęło około 5000 cywili.

 

Źródło: Reliefweb, Aljazeera, kś

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.