USA chronią się przed terrorem. Zakaz elektroniki na pokładach samolotów z krajów islamskich.

Zakaz przewozu sprzętu elektronicznego być może obejmie również loty linii Emirates. Fot.: Adrian Pingstone/ Wikimedia Commons Zakaz przewozu sprzętu elektronicznego być może obejmie również loty linii Emirates. Fot.: Adrian Pingstone/ Wikimedia Commons Dla niektórych linii lotniczych odbywających kursy do Stanów Zjednoczonych ma zostać wprowadzony zakaz przewożenia urządzeń elektronicznych większych gabarytów. Zakaz dotyczyć ma urządzeń takich jak laptopy, tablety czy aparaty fotograficzne. Ma być to kolejne zabezpieczenie przed ewentualnymi atakami terrorystycznymi

 Nowa zasada ma zostać w prowadzona i oficjalnie ogłoszona w dniu dzisiejszym przez amerykański Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Według dotychczasowych informacji nowe obostrzenia są wynikiem informacji o możliwym zagrożeniu terrorystycznym, o którym amerykański rząd dowiedział się kilka tygodni temu. Zakaz transportu elektroniki ma objąć loty z dziesięciu lotnisk usytułowanych w ośmiu krajach Bliskiego Wschodu i północnych części Afryki. Wcześniej była mowa tylko o lotniskach znajdujących się w Jordanii i Arabii Saudyjskiej, stąd też trudno powiedzieć, czy zakaz nie obejmie także innych krajów, np. w Europie.

Z powodu olbrzymiej ilości imigrantów z terenów Bliskiego Wschodu rozproszonych po Europie, nie można wykluczyć takiego scenariusza. Niestety liczba napływowej ludności, która sięga milionów, jest coraz trudniejsza do oszacowania, ponadto trudno ustalić, kto przemieszcza się w tych tłumach. Nie można stwierdzić, czy wśród imigrantów nie znajdują się członkowie ISIS lub osoby powiązane z innymi ugrupowaniami terrorystycznymi. Tym bardziej, że posługują się one często fałszowanymi dokumentami lub w ogóle nie podają swoich danych osobowych.

George Soros. Najniebezpieczniejszy człowiek świata

George Soros. Najniebezpieczniejszy człowiek świata

Andreas von Rétyi

Kim jest naprawdę? Wygląda na to, że globalnym cinkciarzem, który dorobił się na gigantycznych spekulacjach walutami. Sam siebie kreuje na wielkiego filantropa, w rzeczywistości jest megazagrożeniem dla świata.

 

Żaden amerykański przewoźnik nie będzie miał wpływu na wprowadzony zakaz, to znaczy, że nie będzie mógł go obejść w żaden sposób i będzie się musiał do niego dostosować w pełni, gdyż rząd amerykański nie pozwala na modyfikacje.  Linia lotnicza Royal Jordanian, która obsługuje łącznie 60 połączeń z Afryką, Azją, Europą i Ameryką Północną, zamieściła wczoraj na swoim Twitterze krótką notę informującą o tym, że w związku z zakazem transportu sprzętu elektronicznego, firma będzie na bieżąco informować o ewentualnych zmianach.

Z kolei linia lotnicza Saudia Airlines, która posiada prawie 130 tras łączących Arabię Saudyjską z większością kontynentów, zamieściła informację o tym, że faktycznie takie przedmioty jak laptopy i tablety będą móc być przewożone tylko w lukach bagażowych, ale już nie jako bagaż podręczny. Co ciekawe, okazuje się, że nie wszystkie linie lotnicze których zakaz miałby dotyczyć, zostały poinformowane o wprowadzanych restrykcjach. Linie Emirates oraz linia EgiptAir twierdzą, że nie otrzymały na ten temat informacji.

Nie wiadomo jeszcze, które loty obejmie ostatecznie zakaz oraz czy urządzenia elektroniczne będą rekwirowane. Czy będzie można przewozić je w bagażu głównym, czy nie będzie można ich zabierać wcale na pokład? Ta opcja w XXI w. wydaje się dość abstrakcyjna, ale rzecznik Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA nie chce na razie komentować informacji na temat wprowadzanych środków ostrożności.

Gdy zakaz faktycznie wejdzie w życie i obejmie więcej krajów niż według wstępnych deklaracji, będzie to nie małym utrudnieniem. Wiele osób przemieszcza się między państwami w celach służbowych i trudno będzie im się obyć bez narzędzi pracy. Co więcej, trudno też sobie wyobrazić, że ktoś leci na wymarzone wakacje bez aparatu fotograficznego czy tabletu. Sprzęt elektroniczny odgrywa coraz większą rolę w naszym życiu, równocześnie będąc coraz większym potencjalnym zagrożeniem, gdyż bombę można dziś z łatwością uruchomić zdalnie, za pomocą telefonu czy innego sprzętu tego typu. Co więcej, również sam sprzęt elektroniczny może zostać wykorzystany jako ładunek wybuchowy.

 

Źródło: reuters, kf

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.