Naukowcy poprawiają temperaturę, by pasowała do teorii globalnego ocieplenia.

Zdaniem badaczy z Japonii i Rosji Ziemię czeka globalne ochłodzenie.        Fot.: Vincent van Zeijst/Wikimedia Commons Zdaniem badaczy z Japonii i Rosji Ziemię czeka globalne ochłodzenie. Fot.: Vincent van Zeijst/Wikimedia Commons Autorzy nowego badania naukowego, skupiającego się na analizie poprawek wprowadzanych do odczytów pomiarów temperatury powierzchni Ziemi, krytycznie oceniają jakość danych na podstawie których wnioskuje się o globalnym ociepleniu. Twierdzą oni, że zbiory te są zupełnie niespójne z oficjalnie publikowanymi odczytami dotyczącymi temperatur, dostarczanymi chociażby przez instytuty w USA. Analizy podjęła się grupa trzech badaczy: dr James P. Wallece III, dr Joseph S. D’Aleo oraz dr Cragi D. Idso. Ocenie poddano trzy dostępne publicznie zbiory z informacjami o temperaturze powierzchni ziemi (tzw. GAST-global average surface temperature). Do grupy zbiorów GAST zaliczane są pomiary dokonywane przez NASA, NOAA (Amerykańska Narodowa Służba Oceaniczna i Meteorologiczna) oraz UK Met Office (instytut meteorologiczny Wielkiej Brytanii). Wszystkie trzy instytucje do zebranych danych wprowadzają poprawki, których charakter jest krytykowany przez pewną część środowiska naukowego. Sceptycy globalnego ocieplenie od dawna poddawali w wątpliwość ich zasadność, a co za tym idzie podważali wyciągane na ich podstawie wnioski, dominujące obecnie w narracji naukowej.

Klimatolodzy często wprowadzają poprawki do odczytów temperatury. Mają one za zadanie eliminować zaburzenia pomiarowe (np. odczyty dokonywane w okolicy aglomeracji miejskich są zazwyczaj zawyżone). Przeprowadzone badanie nie kwestionuje samej idei wprowadzania takich poprawek, lecz skupia się na charakterze wprowadzanych modyfikacji. Autorzy wskazują, że praktycznie wszystkie zmiany wprowadzane w odczytach powierzchniowych temperatur, gromadzone przy pomocy stacji pogodowych, boi pomiarowych, statków badawczych czy satelitów, sprowadzają się do zaniżania temperatur z przeszłości oraz zawyżania współczesnych odczytów.

W konkluzji stwierdzono, iż  „niemożliwe jest, aby wyciągnąć poprawne wnioski na podstawie trzech udostępnianych zbiorów danych GAST, na podstawie których stwierdzono, że ostatnie lata należały do najbardziej gorących w historii, ponieważ zbiory te nie odzwierciedlają w sposób rzetelny otaczającej rzeczywistości”.

Tatry. Cztery pory roku

Tatry. Cztery pory roku

Mieczysław Żbik

Ten piękny album wybitnego artysty fotografa Mieczysława Żbika opowiada o najwspanialszych górach Europy Środkowej. Autor przez wiele lat z wielkim entuzjazmem i profesjonalizmem utrwalał obrazy Tatr polskich i słowackich. Ukazał ich triumfujące piękno, ale także grozę i tajemnicę.

 

Na podstawie przeprowadzonej analizy autorzy podważają regulacje dotyczące emisji gazów cieplarnianych (jako niemające podstaw naukowych), które Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA- Environmental Protection Agency) wdrożyła w 2009 roku. Badanie zostanie najpewniej dołączone do petycji wystosowanej przez instytut Competitive Enterprise Institute (think-thanku skupiającego środowiska konserwatywne i wolnościowe) w celu ponownego rozważenia zasadności restrykcji. Sam Kazman, adwokat działający z ramienia instytutu, określi raport jako „kolejny ważny dowód, aby ponownie pochylić się nad narzuconymi przez Agencję Ochrony Środowiska regulacjami”.

Cześć komentatorów z pewnością uzna nowe badanie za politycznie motywowane, aby USA mogło się wykręcić z wszelkich działań na rzecz ochrony klimatu. Nie jest tajemnicą, że nowa administracja prezydenta Trumpa nie jest przychylna obecnej polityce klimatycznej, wdrożonej przez jego poprzednika, prezydenta Obamę. Odzwierciedleniem tego faktu jest chociażby nakaz rewizji tzw. Planu Czystej Energii, jaki Trump wydał Agencji Ochrony Środowiska w marcu bieżącego roku. Celem jest oczywiście zwiększenie konkurencyjność amerykańskiej gospodarki.

Samo badanie oraz wnioski, jakie wysunęli autorzy, korespondują z informacjami jakie ujrzały światło dzienne w wyniku ataku hakerskiego na  instytut badawczy zmian klimatu (CRU-Climatic Research Unit) z 2009 roku, będącego częścią Uniwersytetu Wschodniej Anglii. Niezidentyfikowany sprawca (lub sprawcy) włamali się na serwery jednostki naukowej i wykradli tysiąc e-maili i plików. Po analizie ich zawartości pojawiły się opinie, że środowiska naukowe manipulują danymi, celowo zawyżając pomiary, a nawet oskarżenia o spisek naukowy.

Opublikowany artykuł jest kolejnym, który podważa oficjalny przekaz płynący z mediów oraz głównego nurtu nauki. To, jak złożonym zagadnieniem jest klimat, ilustrują chociażby różnorodne wnioski i tezy tak indywidualnych uczonych, jak i zespołów naukowych. Dla przykładu, do głośniejszych i ciekawszych należą prognozy stawiane przez badaczy z Japonii bądź Rosji, według których Ziemię czeka globalne ochłodzenie.

 

Źródła: Dailycaller, Wordpress, kś

Komentarze (1)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Piotr

    Za 1500 lat ziemia będzie śnieżką poraz kolejny w dziejach ziemi , nie można tego cyklu powstrzymać. Ekologia to biznes za który płacimy w imię czegoś kto ten biznes wymyślił z uznaniem wielu osób. Sam zadaj sobie pytanie czy nie warto dołożyć złotówkę do ekologicznego życia na ziemi.

  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.