Chińczycy po raz pierwszy sklonowali genetycznie zmodyfikowanego psa!

Prawdopodobnie klonowanie genetycznie modyfikowanych beaglów ma na celu stworzenie w przyszłości super-żołnierzy. Fot.: Lilly M/Wikimedia Commons Prawdopodobnie klonowanie genetycznie modyfikowanych beaglów ma na celu stworzenie w przyszłości super-żołnierzy. Fot.: Lilly M/Wikimedia Commons Inżynieria genetyczna chińskich naukowców nie od dziś budzi niepokój. W samej Korei Południowej naukowcy podejmują się klonowania psów już od 12 lat, mimo że klonowanie tych zwierząt jest uważane za najtrudniejsze spośród wszystkich ssaków. Po raz pierwszy jednak, azjatyccy naukowcy sklonowali zwierzę, które powstało na skutek modyfikacji genetycznej!

Z koncem maja bieżącego roku przyszedł na świat pies rasy beagle, który powstał jako kopia swojego genetycznie zmodyfikowanego ojca. Jest to pierwszy tego typu przypadek na całym świecie. Podobno sklonowanie Long Long, bo tak wabi się sklonowany pies, kosztowało firmę około 1,5 miliona dolarów. Mimo wysokich kosztów, firma Sino Gene z Pekinu ma nadzieję, że zbiegiem czasu cena znacznie się obniży, tak oby z ofertą można było wyjść do zwykłych ludzi, bo wiem plany tworzenia psich klonów sięgają dużo dalej.

W zamierzeniu naukowców jest produkowanie psów z chorobami, na przykład z zatkanymi tętnicami, autyzmem lub innymi nieuleczalnymi chorobami. Powstałe w ten sposób psy modelowe, mają być klonowane, by w przyszłości służyć naukowcom do eksperymentów badawczych nad daną przypadłością. Takim psem jest sklonowany Long Long, którego ojciec powstał w efekcie manipulacji genetycznej, która polegała na zmodyfikowaniu jednego z genów psa, dzięki czemu narodził się chory pies z dużą ilością lipidów we krwi i zatkanymi tętnicami.

Życie każdemu drogie

Życie każdemu drogie

Adam Bujak, Halina Birenbaum

Halina Birenbaum urodziła się w Warszawie. Jest pisarką, poetką i tłumaczką. Mimo strasznych przeżyć (jako dziecko przeżyła warszawskie getto, w obozie na Majdanku spędziła noc w komorze gazowej, później była więźniarką Auschwitz-Birkenau i Neustadt-Glewe), zachowała niezwykłą pogodę ducha. Przeżycia z lat wojny i zagłady uwrażliwiły ją szczególnie na cierpienia zadawane słabym i bezradnym zwierzętom, którym nie szczędzi pomocy i miłości.

 

Ta sama technologia ma być wykorzystywana również do tworzenia super-psów. Na przykład bardziej umięśnionych, silniejszych czy bardziej uzdolnionych, które mogłyby pracować jako pomoc dla policji lub wojska. W roku 2015 naukowiec dr Lai Liangxue stworzył poprzez modyfikację genetyczną dwa beagle, które były dwa razy bardziej muskularne niż typowy pies tej rasy.

Ale to nie wszystko, azjatyccy uczeni chcą również wyjść naprzeciw właścicielom, których czworonogi cierpią na choroby genetyczne. Dzięki zabiegowi klonowania, chcą tworzyć zwierzęta zdrowe, które będą mogły zastąpić schorowane zwierzęta, do których właściciele byli przez lata przywiązani. Podobno wśród właścicieli psów istnieje już zainteresowanie taką formą kopiowania czworonogów i jedna z koreańskich firm proponuje takie rozwiązanie w cenie minimum 100 000 dolarów.

Działania chińskich naukowców budzą wiele etycznych i moralnych kontrowersji. Zabawy genami przyczynią się bowiem, do niebywałego cierpienia zwierząt. Trudno uwierzyć, że ktoś mógłby wpaść na pomysł tworzeniach chorego psa, który później będzie klonowany w celach badawczych. Rodzi się też pytanie o to, gdzie jest granica. Na co jeszcze pozwolą sobie naukowcy dla postępu nauki, rozgłosu i pieniędzy.

 

Źródło: NaturalNews, kf

 

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.