Głębokie reformy w Arabii Saudyjskiej. Salman konsoliduje służby specjalne.

Spotkanie króla Salmana z premierem Indii w Arabii Saudyjskiej w 2016 roku.   Fot.: Narendra Modi/Wikimedia Commons Spotkanie króla Salmana z premierem Indii w Arabii Saudyjskiej w 2016 roku. Fot.: Narendra Modi/Wikimedia Commons Saudyjski monarcha Salman wydał serię dekretów, na mocy których przeprowadzona zostanie konsolidacja służb bezpieczeństwa skupiających się na zwalczaniu terroryzmu oraz zagrożeń wewnętrznych. Sformowana zostanie całkiem nowa służba. Aparat bezpieczeństwa zostanie tym samym zreformowany kilka tygodni po tym, jak następca tronu, minister spraw wewnętrznych Mohammed bin Nayef,  został pozbawiony tytułu następcy króla Salmana i zwolniony z pełnionych przez siebie obowiązków.

W ramach dekretów ze swoich stanowisk odeszła także grupa wysoko postawionych oficerów. Zostaną oni zastąpieni przez nową kadrę, na czele której stanie Abdulaziz bin Mohammed al-Howairini, człowiek z 30 letnim stażem w ministerstwie. Abdulaziz wraz z jego zastępcami zostali wyniesieni przez króla do rangi ministrów.

Posunięcie to pozwoli scentralizować oraz skupić całą władzę dotyczącą spraw bezpieczeństwa w rękach króla oraz jego młodszego syna, Mohammeda bin Salmana, który w zawrotnym tempie wspina się po szczeblach władzy kosztem swojego kuzyna, odwołanego Mohammeda bin Nayefa. Młodszy syn króla jest oficjalnym następcą tronu, namaszczonym przez panującego monarchę. Jednocześnie pozbyto się wpływowych osobistości z ministerstwa spraw wewnętrznych, współpracujących z pozbawionym książęcej korony Mohammedem bin Nayefem. Przez zachód postrzegany był on jako solidny i godny zaufania partner, z którym współpraca dotycząca działań na rzecz eliminacji ugrupowań ekstremistycznych na Bliskim Wschodzie przebiegała bez większych zaburzeń. Szczególnie blisko współdziałał ze Stanami Zjednoczonymi, w związku z czym jego degradacja miała „wytrącić z równowagi” część oficjeli w Waszyngtonie.

Banksterzy. Kulisy globalnej zmowy

Banksterzy. Kulisy globalnej zmowy

Janusz Szewczak

Niezłomny wojownik o polski Skarb Narodowy, o dynamiczny rozwój gospodarczy Polski oraz uczciwe zasady funkcjonowania banków, poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej z ramienia PiS, a zarazem wybitny publicysta ekonomiczny - Janusz Szewczak - napisał książkę, która wstrząśnie wieloma Czytelnikami. Nie zdajemy sobie bowiem sprawy, jak niewielu ludzi trzyma świat w garści, jak niewyobrażalnych spekulacji dopuszczają się międzynarodowe korporacje.

 

Jako cel reformy i powołania nowej formacji krajowa agencja informacyjna podała „gotowość do zmierzenia się z wszelkimi możliwymi wyzwaniami dotyczącymi bezpieczeństwa przy zachowaniu wysokiego stopnia elastyczności, gotowości oraz zdolności do szybkiej reakcji w przypadku stanu zagrożenia”. Analitycy wskazują, że przeprowadzone z dużym opóźnieniem zmiany przyniosą korzyści Arabii Saudyjskiej.  

Ostatnie wydarzenia definitywnie rozstrzygają kwestię sukcesji w rodzinie królewskiej. Od dłuższego już czasu pojawiały się spekulacje dotyczące zakulisowej walki pomiędzy dwoma kandydatami. Wszystko wskazuje na to, że następcą króla Salmana (81 lat) zostanie jego młodszy syn, Mohhamed bin Salman. W ostatnim czasie znacząco umocniła się jego pozycja. Wydaje się, że jest on już bardzo blisko objęcia tronu, choć do pokonania wciąż ma sporo wpływowych rywali.

Powołana agencja jest przez Saudyjczyków porównywana do amerykańskiego Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (Department of Homeland Security). Nowa forma organizacji zapewni królowi bezpośredni nadzór na kwestiami bezpieczeństwa. Ministerstwo spraw wewnętrznych nierzadko postrzegane było jako element „masywnej biurokracji”. Wraz z jego likwidacja spodziewana jest „poprawa efektywności w zakresie bezpieczeństwa wewnętrznego”. Arabia Saudyjska jest częstym obiektem ataków terrorystycznych, szczególnie w przeciągu ostatnich dwóch lat. Siły bezpieczeństwa kraju monitorują obywateli podejrzewanych o kontakty z ugrupowaniami terrorystycznymi. Od momentu przeprowadzenia zwycięskiej kampanii nad Al-Kaidą w latach 2003-2006, około 15000 podejrzanych zostało zatrzymanych w związku z podejrzeniem o wspieranie ekstremistów.

 

Źródło: Reuters, standard, kś

Komentarze (0)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.