Rasizm handlowy w UE istnieje. Produkty dla nowej Unii mają mniej mięsa i więcej sztucznych składników.

W produktach nowej Unii często zawartość mięsa jest duża niższa. Fot. Jon Sullivan W produktach nowej Unii często zawartość mięsa jest duża niższa. Fot. Jon Sullivan Władze Słowacji zleciły przeprowadzenie badań, które wykazały zasadnicze różnice w jakości tych samych produktów dostępnych w ich kraju w porównaniu z tymi z Austrii. Już od kilku lat jesteśmy świadkami licznych spekulacji na temat tzw. rasizmu handlowego, który polegać miałby na tym, że wiele międzynarodowych korporacji, oferuje w różnych krajach ten sam produkt, w takim samym opakowaniu i z tym samym logiem, jednakże znacznie różniący się pod względem jakości i zawartości

Kwestia podejrzeń o stosowanie podwójnych standardów na linii wschód-zachód Europy, zwłaszcza przez koncerny produkujące żywność, została pierwszy raz podniesiona także przez Słowację, kiedy kraj ten pełnił swoją prezydencję w UE. Wówczas po otrzymaniu informacji od kilku krajów Bratysława poinformowała, że istnieje podejrzenie, iż klienci w krajach Europy Wschodniej mogą otrzymywać jakościowo niższe jedzenie.

Takie stanowisko prezentowały m.in. Węgry, a także Czechy, a teraz po interwencji słowackiej prezydencji sprawie ma się przyjrzeć Komisja Europejska. Zarówno władze w Pradze jak i Budapeszcie w swoich badaniach porównywały produkty w swoich krajach do tych dostępnych w Austrii. W obu przypadkach stwierdzono znaczne różnice zarówno w jakości jak i w składzie oferowanego jedzenia. Po otrzymaniu podobnych danych swoje badania przeprowadza właśnie również Rumunia.

Obecnie wyniki przedstawiła Słowacja. W przedstawionym przedwczoraj dokumencie na spotkaniu pn. „Nie dla podwójnych standardów w produktach żywnościowych - ta sama marka, ten sam produkt, ta sama jakość" porównała swój rynek, podobnie jak pozostałe kraje, do austriackiego.

Banksterzy. Kulisy globalnej zmowy

Banksterzy. Kulisy globalnej zmowy

Janusz Szewczak

KSIĄŻKA ZNÓW BĘDZIE DOSTĘPNA 16 MAJA! Niezłomny wojownik o polski Skarb Narodowy, o dynamiczny rozwój gospodarczy Polski oraz uczciwe zasady funkcjonowania banków, poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej z ramienia PiS, a zarazem wybitny publicysta ekonomiczny - Janusz Szewczak - napisał książkę, która wstrząśnie wieloma Czytelnikami.

 

Spośród 22 przebadanych produktów, żadnych znaczących różnic nie znaleziono w 9 z nich. Małe różnice stwierdzono w trzech produktach, a aż w 10 odkryto duże i bardzo duże różnice, mogące wpływać na jakość tych produktów. W badaniu brano pod uwagę zarówno skład (np. wykorzystanie mniejszych proporcji niektórych składników, użycie tłuszczów roślinnych zamiast zwierzęcych, czy też procent zawartości mięsa), użycie sztucznych produktów słodzących zamiast naturalnych, zastępowanie składników owocowych sztucznymi barwnikami i aromatami, a także smak, zapach, kolor oraz jakość opakowania.

Jako jeden z najbardziej wyróżniających się produktów podany jako przykład przed badaczy to Coca-Cola. Różnice między tym samym napojem dostępnym w Słowacji i Austrii są wyczuwalne nawet dla laika. W ocenie badaczy ta cola, które napijemy się w Wiedniu ma smak "wyraźnie słodki", zaś ta dostępna w Bratysławie jest "łagodnie słodka". Z innych wskazanych przykładów są paluszki rybne, w których różnica zawartości mięsa pomiędzy oboma krajami wynosił niemal 9 proc. na korzyść Austrii. Wykazano również znaczne różnice w jakości opakowania popularnej herbaty. A z kolei w "takim samym" opakowaniu sera mozarella w Austrii znajdziemy 124 g produktu, zaś w słowackich sklepach waży on zaledwie 119 g.

To już kolejny kraj, który udowodnił, że rasizm handlowy wewnątrz Unii Europejskiej ma miejsce. Czy Komisja Europejska rzeczywiście zajmie się tym problemem i wyeliminuje to przykre zjawisko? Patrząc w przeszłość, obserwując o czyje interesy naprawdę troszczą się instytucje w Brukseli, wydaje się to mało prawdopodobne.

 

Źródło: Euractive, łs

Komentarze (1)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Anna25

    Ten problem nie dotyczy tylko żywności.Taki sam problem jest ze środkami piorącymi-nie trzeba być znawcą tematu,żeby ocenić jakość np.Persilu ,czy płynów zmiękczających używanych do prania.Tutaj jest totalna katastrofa.Wydajność i jakość jest zaniżona o jakieś minimum 25%.

  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.