Austria stoi przed wcześniejszymi wyborami. Prawica z wielkimi szansami na wygraną!

Amerykański senator John McCain i austriacki minister spraw zagranicznych Sebastian Kurz podczas spotkaniu w biurze McCaina. W tle widać zdjęcie św. Jana Pawła II. Fot.: Bundesministerium für Europa, Integration und Äußeres Amerykański senator John McCain i austriacki minister spraw zagranicznych Sebastian Kurz podczas spotkania w biurze McCaina. W tle widać zdjęcie św. Jana Pawła II. Fot.: Bundesministerium für Europa, Integration und Äußeres W Wiedniu trwa potężne przetasowanie na scenie politycznej. Rządząca od lat wielka koalicja, czyli połączenie socjaldemokracji z chadecją, nieustannie się kłóci, ministrowie się zmieniają, a każda z rządzących partii robi swoje, zamiast wspólnie sterować krajem. Najbardziej widoczne jest to chyba w przypadku polityki imigracyjnej, gdzie SPÖ (socjaldemokracja) jest wiernym wykonawcą woli kanclerz Niemiec Angeli Merkel i forsuje politykę otwartych drzwi, zaś ÖVP (chadecja) chce kontrolować, kto jest wpuszczany do kraju i wprowadzić – łagodne, ale jednak – restrykcje wobec przybywających muzułmanów.

Szczególnie aktywny na tym polu jest chadecki minister spraw zagranicznych Sebastian Kurz, 30-letnie cudowne dziecko austriackiej polityki, który już wielokrotnie dał się poznać jako obrońca wartości konserwatywnych. To on jednoznacznie stwierdził, że krzyż musi pozostać w austriackich szkołach. On też domagał się, aby w razie potrzeby niszczyć statki z nielegalnymi imigrantami na Morzu Śródziemnomorskim, o czym pisaliśmy tutaj.

Od kilku dni Sebastian Kurz znalazł się w samym centrum austriackiej sceny politycznej, po tym, gdy dotychczasowy chadecki wicekanclerz oraz szef partii ÖVP Reinhold Mitterlehner zrezygnował z wszystkich swoich funkcji w partii i rządzie. Baronowie ÖVP w Kurzu widzą kandydata do objęcia schedy. To on ma wyprowadzić partię z marazmu, nadać jej z powrotem wyraźnie konserwatywny charakter i wyrwać ją z dołków sondażowych. Jest to możliwe, gdyż Kurz jest obecnie najbardziej popularnym politykiem Austrii.

Terminowo kolejne wybory parlamentarne w Austrii są rozpisane na jesień przyszłego roku, ale dzisiaj już tylko współrządząca socjaldemokracja wokół kanclerza Christiana Kerna chce dotrwać do tej daty. Socjaliści wiedzą bowiem, że w kolejnych latach czy dekadach czeka ich raczej byt w opozycji. Wskazują na to sondaże, ale także wyniki wyborów prezydenckich, gdzie kandydat socjaldemokracji osiągnął dramatycznie słaby wynik.

Polskość jest przywilejem. Antologia publicystyki patriotycznej

Polskość jest przywilejem. Antologia publicystyki patriotycznej

Adam Bujak, Andrzej Nowak, Krzysztof Szczerski, ks. Dariusz Oko, ks. Waldemar Chrostowski, Janusz Szewczak, Adam Sosnowski

Adam Bujak, ks. Waldemar Chrostowski, Antoni Macierewicz, Andrzej Nowak, ks. Dariusz Oko, Krzysztof Ożóg, Leszek Sosnowski, Krzysztof Szczerski, Janusz Szewczak w jednej książce!
A to jeszcze nie wszyscy autorzy wydawanego przez Białego Kruka miesięcznika kulturalnego "Wpis", którzy swym wybitnym piórem wzbogacają tę niezwykle patriotyczną publikację.

 

Tymczasem partie opozycyjne z powodów oczywistych domagają się przyśpieszonych wyborów. „Nie ma innej drogi,” stwierdziła szefowa Zielonych Eva Glawischnig. W podobne tony uderzył Herbert Kickl, sekretarz generalny prawicowej partii wolnościowej (FPÖ), mówiąc: „Przyśpieszone wybory to najlepszy sposób, aby posprzątać ten żałosny i niekończący się plac budowy, któremu na imię rząd.”

Wreszcie też sam Sebastian Kurz z współrządzącej ÖVP stwierdził, że wcześniejsze wybory „są jedyną drogą.” Socjaldemokracja w Austrii niebawem zostanie wiec bez koalicjanta.

Wolnościowa FPÖ w ostatnich miesiącach wygrywała we wszystkich sondażach. Choć ta partia mocno akcentuje prawicowe punkty w swoim programie i kładzie szczególny nacisk na zwalczanie islamu, to z polskiego punktu widzenia mogą budzić obawy jej bliskie związki z Rosją. Zimą tego roku szefowie FPÖ byli z wizytą w Moskwie u prezydenta Putina.

Trend sondażowy zmienił się jednak, gdy większą rolę u chadeków zaczął odgrywać Sebastian Kurz. Według ostatnich badań to właśnie chadecka ÖVP pod przewodnictwem Kurza zdecydowanie wygrałaby wybory osiągając 34% głosów. Na drugim miejscu plasuje się kolejna partia prawicowa, czyli FPÖ, z wynikiem 25% (sondaż przeprowadzony przez Research Affairs).

Gdyby taki scenariusz się ziścił w Austrii przejęłaby rządy koalicja dwóch partii prawicowych, co byłoby kolejnym mocnym sygnałem dla Europy. Taka sytuacja zresztą już raz miała miejsce, gdy obie partie tworzyły rząd w latach 2000-2005. Unia Europejska już wtedy nie mogła pogodzić się z prawicowymi rządami – mimo że w sposób legalny wygrały wybory – i wprowadziła sankcje wobec Austrii. Także dzisiaj wysoko postawieni politycy UE ostrzegają Austriaków przed oddaniem głosów na kandydatów prawicy…

Adam Sosnowski

Źródło: Die Presse

Komentarze (1)

  • Podpis:
    E-mail:
  • Poznaniak

    Brawo Austria! Gonić lewactwo!

  • Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Wpisy są moderowane przed dodaniem.

Zamknij X W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.